139
samotny wieczor. dziwne, jak z normy stal sie rzadkoscia. K. ma dzis wychodne, a kota zwinela sie w klebek gdzies poza zasiegiem wzroku. przekladam ksiazki. w glowie i na polkach. wypelniam kalendarz imionami pacjentow, znacznikami spotkan i raportow do wykonania. niewiele mam ostatnio czasu na myslenie. prawdziwe zycie kurzy sie odlozone na bok.
skomentuj (0)
2011-11-07
the summer day
Doesn't everything die at last, and too soon?
Tell me, what is it you plan to do with your one wild and precious life?
mary oliver
skomentuj (2)
2011-04-21
6.4.
dzis byly urodziny babci. dzien zaczal sie halasliwym
oblizywaniem drzwi w wykonaniu mojej koty. zakonczy się podobnie jak
poprzednie. czasem zaluje, ze musze przy tym byc.
po babci zostal mi stary pierścionek z lat 50. młodzieżowy na
tamte czasy, elegancki w swej prostocie. zupelnie po nim nie widac, ze kawalek
srebra się odlamal, ze brakuje jednego z 3 niebieskich oczek. zastanawiam się,
ile w takich przedmiotach zostaje z ich właścicieli. i czy powinnam się bac,
czy cieszyc, ze mam go/ja przy sobie.
skomentuj (0)
2011-04-06
shirt story
skomentuj (0)
2011-03-09
edit
You'll be the way to begin.
skomentuj (0)
2011-03-07
138
I'd started a new chapter with the past in my rear-view mirror. But since then I've been looking in that mirror too often. Over and over.
Flip through my pages and you'll find dust. And no punchline.
skomentuj (0)
2011-03-02
137
stracilam korzenie i zycie mi sie chwieje.
nie mam sily, zdrowia, czasu ani ochoty na.
skomentuj (2)
2011-02-03
136
nadspodziewanie ciesza mnie te jesienne/zimowe powroty.
twarze z przeszlosci znow nabieraja konturow.
skomentuj (0)
2010-12-07
135
Zgubiłam zdania, rozbiegły mi się słowa, polot gdzieś się ulotnił. Chyba mi za dobrze w życiu. Wypluwam z siebie diagnozy, opinie, zaświadczenia. Rzetelny bełkot spływa na klawiaturę, wyczołguje się z drukarki i pełźnie do szarych kopert, z których każda wciska się w swoje ściśle wyznaczone miejsce w kartotece.
Niech mi ktoś poleci jakąś dobrą lekturę, bo zwariuje.
skomentuj (1)
2010-05-26
mayday
Wspomnienie kolejnych lat, kolejnych majów
przygniata bardziej niż stalowa pokrywa chmur. W pamięci przeplatają się ciosy
w serce z tymi, wymierzonymi w ego. Wszystkie celne. Ale tym razem było
zwyczajnie, ten jeden dzień miałam dla siebie i dla tych, którzy chcieli
dzielić go ze mną - bez emocjonalnych szantażów, bez gaszenia mojej radości
przymusem konwenansów i wagą obowiązków wobec rodziny. I może następnym razem
też się uda.
skomentuj (0)
2010-05-23
squander
pierwsza PELNA wyplata W TERMINIE. swiat sie konczy! K. konczy dzis sesje. czas wybrac sie na elegancka kolacje;)
skomentuj (2)
2010-02-15
|